Książka, którą warto przeczytać

„Książka którą warto przeczytać” – to cykl krótkich recenzji  książek dla dzieci i lub rodziców. Co miesiąc na stronie naszego przedszkola będzie ukazywała się kolejna propozycja, z którą warto się zapoznać.

„Baltic. Pies, który płynął na krze” – Barbara Gawryluk

Ta piękna i wzruszająca opowieść oparta jest na prawdziwych zdarzeniach. Psa, który płynął Wisłą na kawałku kry, obserwował cały świat. Historia Baltica była relacjonowana przez media w Polsce i nie tylko. Zagraniczne media, m.in. Sky News, „The Times” poświęciły Balticowi wiele uwagi, rozsławiając go na cały świat.

Wszystko wydarzyło się 25 stycznia 2010r, kiedy jednostka m/v Baltica wypłynęła w rejs monitoringowy w ramach programu badań jakości wód Bałtyku. Ok godz. 15 jeden z marynarzy zauważył w wodzie, jakiś obiekt. Okazało się, że jest to pies, który próbował wdrapać się na krę.

Kapitan zarządził akcję ratunkową, a osobą która bezpośrednio wyciągała psa z lodowatej wody był oficer mechanik pan Adam Buczyński. Pan Adam, który ocalił psa oraz cała załoga otrzymali specjalne podziękowania od prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Trzy dni po ocaleniu decyzją zarządu Morskiego Instytutu Rybackiego w Gdyni Baltica (bo takie dostał imię) wcielono w poczet załogi R/V „Baltica”. O tym dzielnym czworonogu powstał również spektakl pt. „Baltic. Pies na krze”, który wystawiono w Teatrze Miniatura w Gdańsku.

Parę lat temu dzieci z Przedszkola nr 22 miały okazję osobiście poznać psa Baltica i jego wybawcę pana Adama Buczyńskiego, który odwiedził nasze przedszkole i opowiadał o akcji ratunkowej oraz o przyjaźni jaka zrodziła się miedzy nim a Balticem.

„Dżok –legenda psiej wierności” – Barbara Gawryluk

To kolejna książka autorki oparta na prawdziwych wydarzeniach, które miały miejsce ponad 20 lat temu w Krakowie. Przepiękna, wzruszająca, pouczająca opowieść, obok której nie da się przejść obojętnie. Autorka książki odtworzyła tą historię z punktu widzenia psa.

Tytułowy bohater pies „Dżok” mieszkał w schronisku do momentu, aż został adoptowany przez pana Nikodema. Od tamtej chwili ich życie zmieniło się nie do poznania, pies zyskał kogoś kto o niego dba, a pan Nikodem został obdarowany bezgraniczną miłością i wiernością.

Pewnego dnia, podczas spaceru pan Nikodem upada. Po jakimś czasie przyjeżdża karetka pogotowia i zabiera pana Nikodema do szpitala. Pies zostaje w tym miejscu, bo wie na pana trzeba czekać, że po niego wróci i zabierze go do domu. I tak mijają dni, tygodnie, miesiące…

Czarny mieszaniec był tak przywiązany do swojego pana, że od momentu, kiedy ten miał atak serca i z ronda Grunwaldzkiego zabrała go karetka, Dżok czekał wiele miesięcy.

Mieszkańcy Krakowa ze zdumieniem przyglądali się zwierzęciu, które nie chciało odejść z miejsca nieszczęśliwego zdarzenia. Kraków podzielił się wtedy na dwa obozy. Jedni uważali ze trzeba psa złapać i oddać do azylu, a inni żeby zostawić go w spokoju. Postawiono mu budę przy rondzie, przyniesiono koce i jedzenie.

Historią niesamowitego psa zainteresowały się media, także zagraniczne.

Całą, tą niesamowitą historię poznacie czytając książkę „ Dżok – legenda psiej wierności”.

Aby upamiętnić wydarzenia z 1991 r. Krakowianie ufundowali pomnik psa Dżoka, który przedstawia psa otoczonego ludzkimi dłońmi. Projekt pomnika wykonał profesor Bronisław Chromy i jak twierdzi sam mistrz, obrazuje on wzajemną miłość człowieka i psa. Pomnik został odsłonięty w 2001 r. i do dziś możemy oglądać go na Bulwarze Wiślanym pod Wawelem, zaledwie kilkaset metrów od Ronda Grunwaldzkiego.

Urszula Wasak
psycholog

Content Protected Using Blog Protector By: PcDrome.